Ranking


Popularna zawartość

Wyświetla najczęściej polubioną zawartość od 28.09.2017 uwzględniając wszystkie działy

  1. 6 punktów
    albo W dzisiejszym artykule postaram się odpowiedzieć na te i inne pytania oraz tezy dotyczące graczy nonsteam. Ale zacznijmy od początku... Kto to gracz nosteam? Jak to działa? Gracz nosteam albo nonsteam, w skrócie NS to jak sama nazwa wskazuje gracz nie posiadający Steam'a. Ale jak to tak? Bez Steam'a a gra w CSGO? Tak, wystarczy pobrać zmodyfikowaną, nieoficjalną kopię CS: GO (lub CS: S) i da się grać... lokalnie (z botami) i na niektórych serwerach. Meczy oczywiście nie da się grać. SteamID graczy nosteam Od czasu silnika Source (CS: S / CS: GO) na serwerach wszystko oparte jest o SteamID - zatem gracze nosteam z założenia muszą posiadać SteamID, aby mogli mieć w jakiś sposób przypisany swój ranking, wybrane skiny czy chociażby pisać w czacie. Wersje nonsteam wymienionych gier posiadają zintegrowany emulator SteamID - generowany na podstawie sprzętowego identyfikatora - czyli inny dla każdego komputera. Taki gracz wchodząc na serwer, posiada z góry przypisane, stałe (!) SteamID. No chyba że ma w domu kilka komputerów - wtedy na każdym komputerze jego SteamID będzie inne - ale zawsze stałe dla danego PC. Dlaczego NS'y grają na serwerach uwujka.pl? Początki serwerów uwujka.pl, dawniej znanych jako "U Wujka Adolfa" sięgają 2010 roku. W tamtych czasach CS: Source na Steamie był stosunkowo drogi (~30€) - zresztą do dzisiaj jest droższy niż CS: GO, jego popularność zawsze była mniejsza niż CS 1.6, a sam Steam nie był aż tak zaawansowaną i powszechnie używaną platformą jak jest dzisiaj. Zatem zaczynając naszą przygodę z CS: S wielu z nas nie posiadało Steam'a - w tym wszyscy założyciele oraz aktualny zastępca Head admina. Każda ze znanych mi osób która dłużej grała w CS: S w pewnym momencie tę grę zakupiła. Warto tu jeszcze wspomnieć, że Steam nie był nam potrzebny do komunikacji - były to jeszcze czasy dużej popularności Gadu-Gadu. Obecnie, na najlepszym serwerze CS: GO DD2 w godzinach wieczornych gra chwilami nawet 20% osób bez Steam'a. Czy brakuje nam graczy? Oczywiście, że nie! Przez długi czas graczy nosteam u nas nie było, a serwer i tak był najlepszy w Polsce. Dlaczego więc pozwalamy im grać? Bo historia nauczyła nas, że nie należy takich osób wykluczać za samo to, że nie zakupiły gry. Jeśli ktoś zostaje na dłużej zazwyczaj i tak tę grę zakupi. Czy gracz NS może wesprzeć serwery? Finansowo - nie. Może je wesprzeć tylko swoją obecnością. Gracz NS nie może nawet testować VIP'a - ponieważ do użycia komendy !testvip wymagane jest dołączenie do grupy Steam Najlepszych serwerów CS: GO. Czy każdy NS to cheater? Odpowiadając krótko: nie. Wbrew pozorom większość graczy NS to początkujący gracze, którzy NIE oszukują. Jednakże należy tutaj dodać, że odsetek cheaterów wśród graczy nosteam jest znaaaaacznie większy niż w przypadku graczy, którzy zakupili grę. Jest to oczywiście spowodowane tym, że za grę nie zapłacili zatem pozornie nic nie stracą cheatując - przecież VAC bana nie dostaną. W rzeczywistości stracą jednak dużo i nie dostaną kolejnej szansy na grę na najlepszych serwerach, jeśli będą oszukiwać. Czy gracz nosteam może ominąć bana? Tutaj sprawa robi się dosyć ciekawa, bo w przeciwieństwie do graczy Steam - którzy mogą po prostu grać dalej z innego konta Steam po otrzymaniu bana* - gracz nosteam ze swojego komputera już więcej na cheat'ach nie zagra*. Dzieje się tak ze względu na to, że jak wspomniałem każdy gracz NS posiada SteamID przypisane mu na podstawie posiadanego przez niego sprzętu i nie może go zmienić (przynajmniej nie w łatwy sposób). * - ze względu na to, że na serwerach uwujka.pl działa system wykrywania graczy omijających bany: gracz Steam w większości przypadków dostanie automatycznie bana, jeśli wejdzie z innego konta Steam po otrzymaniu u nas bana gracz nosteam w większości przypadków dostanie automatycznie bana, jeśli wejdzie z innego komputera Przestrzegam wszystkich czytających ten artykuł, aby nawet nie próbowali wchodzić na nosteama i cheatować - tutaj macie przykład jak to się kończy. Skąd tak zła opinia o graczach NS Wszystko co złe w CS'ie miało swój początek w CS 1.6 No może nie wszystko, ale to twierdzenie jest prawdziwe jeśli chodzi o graczy nosteam. W CS 1.6 emulatory SteamID nie przyjęły się - rankingi i tym podobne rzeczy były przypisywane dla każdego gracza na podstawie... nicku. Tak... A bany były nadawane tylko na adres IP - co w czasach neostrady było poważnym problemem - wystarczyło zrestartować modem, wrócić na serwer z innym nickiem i można było cheatować dalej (kto nigdy nie próbował ręka w górę). Ogromna większość graczy CS: GO to gracze pochodzący z CS'a 1.6 - przenoszą oni tę starą, nieprawidłową i niezweryfikowaną przez nich opinię o nonsteamie na nasze serwery CS: GO. Ze względu na to, że uruchomienie serwera CS: GO z obsługą Steam'a i nonsteama nie jest banalnie proste (trudne też nie jest, ale trzeba wiedzieć gdzie szukać), pierwszą styczność z takimi graczami ludzie mają u nas - bo na innych serwerach zazwyczaj NS nie ma. Mam nadzieję, że poruszyłem wszystkie gnębiące Was kwestie dotyczące nonsteam'a na najlepszych serwerach CS: GO. Jeśli macie jeszcze jakieś pytania, zapraszam poniżej.
  2. 6 punktów
  3. 5 punktów
    Staan wskazująacy zdcydowanie wskazuje ze jstem ta piosenka. Jsest zjebiścice
  4. 5 punktów
    Keymill szanuję Twój dorobek w CS, jestem nawet skłonny uwierzyć, że historia z tą grą zaczęła się tak jak mówisz w roku jej wydania. Pamiętam ten rok dosyć dokładnie bo wtety studiowałem. Muszę jednak stwierdzić, że zbyt szybko się irytujesz. Błache pytanie o początek Twojej przygody z grą doprowadza do jakiegoś dziwnego spięcia. Wątpię czy to dobre miejsce dla Ciebie, starujesz drugi raz i wciąż nie akceptuje Cię administracja. Pamiętaj, że Ty tu przyszedłeś po prośbie i widocznie nie przypadłeś do gustu wielu osobom. Mnie osobiście odpycha Twoja arogancja i sposób wypowiedzi..ale przecież w ogóle się nie znamy. No takie mam pierwsze wrażenie.
  5. 5 punktów
    Chciałem po dobroci, ale się nie dało. Zmusiłeś mnie do sprawdzenia logów czego staram się unikać. Więc zacznę od końca twojego ciekawego cytatu. 1. To jest twoja prośba o UB, a nie osób pobocznych. Nie interesuje nas kara drugiej osoby. To Oni mają paluszki, by się skarżyć. Nikt tutaj swoich posłańców nie posiada. 2. Jeżeli inni widzą, że ktoś obraża to niech robią screeny, piszą skargi, wołają administratora. Jak na razie ja widzę tylko ciebie i twoje komplementy w stronę tych innych graczy. (zaraz je przedstawię) 3. Tutaj ta najważniejsza kwestia. Ta administracja daje te muty/gagi bez powodu. Wszystko to nasza wina. UWAGA +18, a nie zaraz. Ty nawet 18 lat nie masz. Nawet nie chce mi się komentować tych tekstów, to co tam widać jest rażące dla oka. Dla bezpieczeństwa graczy przedłużam ci karę permanentnie z możliwością unbana dopiero po ROKU*. *swoją obrazę wybaczę, ale obrażanie kobiet? - never
  6. 4 punkty
    Wybacz, ale adminowi nie wypada. Zauważyłeś, że nawet TzarPutin potrafi się powstrzymać od ciśnięcia kogoś kto go obraził ? A gdzie tu Ty jak ktoś Cię zdenerwuje? Jako admin jesteś wizerunkiem sieci, a mimo braków na tym stanowisku selekcja nadal utrzymuje swój poziom. Nie znam dokładnie sytuacji, ale to może Ty zaczynasz wyzywać jak ktoś Cię sprowokuje ? Wszak logi z czatu są tylko z tekstowego
  7. 4 punkty
  8. 4 punkty
    O ja pierdole...
  9. 4 punkty
  10. 4 punkty
    Witam wszystkich serdecznie, krótko się przedstawię. Na co dzień zajmuję się pogłębianiem wiedzy z każdej dziedziny lecz głównie kierunki ścisły. Kocham fizykę a szczególnie mechanikę kwantową Nie neguję żadnego pomysłu i szanuję każdego człowieka bo największy skarb to życie. W cs'a gram nie całe 2lata a na steam'ie będzie dziś już 3tydzień. Byłem H@ na serwerze International ale niestety miał zbyt dużo wrogów (nie miałem go od początku). Lubię również informatykę i tym się interesuję (jak wszystkim ;p). Układam kostkę rubika od paru lat. Podczas gry gdy zginę zawsze ją układam ;p (około 100razy dziennie). Jestem bardzo specyficznym i dziwnym człowiekiem. Uwielbiam rozmawiać z kobietami. Mógłbym pisać i pisać ale jak pisałem chciałem krótko. Pozdrawiam
  11. 4 punkty
    W wolnych chwilach zajmuje się również strzelaniem trochę mniej wirtualnym, poniżej chciałbym przedstawić swój dotychczasowy dorobek zapraszam do komentowania oraz pytań w stylu "ama - strzelam". ps. Zajmuje się również hobbystycznie fotografia
  12. 3 punkty
    Witam! Zabawa polegająca na wklejeniu jednej piosenki dziennie przez użytkownika forum, określającą jego, jego nastrój, jego uczucia danego dnia. Myślę, że dzięki tej zabawie poznamy wiele ciekawych utworów, które mogą nam przypaść do gustów, urozmaicimy trochę forum muzycznie i przede wszystkim, będziemy się przy tym bawić! Zasady Zabawy: 1.Użytkownik może tylko napisać jeden post danego dnia 2.Każdy użytkownik może wkleić tylko ''JEDEN'' kawałek danego dnia 3.Użytkownik może wybrać utwór dowolny jego gustom, upodobaniom. Niezależnie od tego czy to Metal, Rock czy Disco w Polu 4.Użytkownik może dopisywać do swojej piosenki dlaczego akurat "dziś" ta piosenka 5.Użytkownik może odpowiadać na piosenkę poprzednika poprzez oznaczenie go w swoim poście, w którym następnie wklei swój kawałek (trzymając się zasady 1/2) (Zabawa z innego forum)
  13. 3 punkty
    Forum zostało przekonwertowane na IPS Community Suite 4. Przez ostatnie 24 godziny serwery DNS były zmieniane - w związku z tym niektórzy z Was mieli problemy z dostępem np. do ts3. Zapraszam do zgłaszania problemów wynikających z w.w. oraz zgłaszania propozycji zmian na forum. Jeśli macie jakieś pytania, nie możecie znaleźć funkcji itp - również proszę pisać poniżej Rzeczy do zrobienia: przywrócenie ograniczeń dla nowych użytkowników mod z ostatnimi postami po prawej stronie aktualizacja regulaminu forum, wyświetlanie go przy rejestracji dodanie łączenia konta ze Steam'em / logowania Steam być może integracja profili Steam z forum (płatny dodatek - $35 - https://invisioncommunity.com/files/file/8170-steam-profile-integration/) posprzątanie wszystkich tematów, archiwizacja starych, usunięcie tych, które nie spełniają standardów jakości aktualizacja SourceBans i dostosowanie do forum tutoriale dla userów i moderatorów - objaśnienie istotnych funkcji i ułatwień na forum dokończenie konwertera SteamID (http://status.uwujka.pl/) utworzenie działów dotyczących SourceMod'a, udostępnienie graczom i innym sieciom takich narzędzi jak name-links-remover główne menu - dodanie sourcebans, steam, fb itp., serwerów Zrobione: zakup licencji IPS Community Suite 4 ($200) instalacja php7 (zalecane, dzięki temu mamy wybór między 5 a 7 dla każdego skryptu) konwersja phpbb 3.1 do IPS Community Suite 4 ustawienie podstawowych uprawnień wiadomość powitalna spolszczenia statystyki 24h czat usunięte obrazki działów, loga partnerów język maila rejestracyjnego, język każdego użytkownika (pl) poprawienie ważnych tematów/postów - dział VIP domyślne włączenie sygnatur dla każdego formularze do wypełnienia w działach prośby/skargi/rekrutacja zamiast klasycznego tworzenia tematów (tylko płatne mody dają taką funkcjonalność - $21 - $40 - https://invisioncommunity.com/files/file/8394-application-forms/ lub https://invisioncommunity.com/files/file/7606-forms/) CF rekonfiguracja nginx poprawa wydajności MySQL informacja o cookies wdrożenie https sprawdzenie i poprawa bardziej zaawansowanych uprawnień aktualizacja czasu systemowego ciemny styl weryfikacja dwuetapowa (Google) dla adminów/moderatorów usunięcie działów każdego serwera CSS/CSGO/TS3 - uproszczenie procesu zgłaszania propozycji zmian itp. - anulowano tapatalk - anulowano
  14. 3 punkty
    Zostało dodane i przetestowane wykrywanie ataków DDoS na stronę www. W przypadku ataku przez około 2 minuty strona będzie leżeć, potem włączy się weryfikacja każdego użytkownika. W większości przypadków użytkownik zostanie zweryfikowany automatycznie, niektórzy jednak będą musieli przepisać słowa z obrazka.
  15. 3 punkty
  16. 3 punkty
    Chciałem zachować neutralność ale widząc co dzieje się wyżej jestem na nie.
  17. 3 punkty
    No właśnie, wybacz stary, ale nie kupuje tego. Nie chcę wyciągać tutaj zbyt wiele, ale pewne grono osób wciąż pamięta Twoje ostatnie "wybryki", po których zniknąłeś z serwerowni a każda dziewczyna ze społeczności U wujka Adolfa, odetchnęła z ulgą. Już wtedy było kilka rzeczy, które się nie zgadzały, a teraz wracasz i ...o! Proszę! Kolejne drobne kłamstewko, które szarpie te Twoje nici. Jesteś osobą może i sympatyczną z pozoru... ( dalej jednak się pohamuję od komentarza, bo nie chcę nikogo obrazić ). Pozdrawiam.
  18. 3 punkty
    W związku z powyższym zmieniam zdanie. NIE.
  19. 3 punkty
    Kolejny głos za tym, że nie jesteś wiarygodnym kandydatem. http://multi-head.pl/topic/51158-przyjętypodanie-keymil/ Jak to jest, że 3 lata temu miałeś 28 lat, a teraz masz 24 lata? Dużo jeszcze takich smaczków wygrzebię jak będę dalej szukał?
  20. 3 punkty
  21. 3 punkty
  22. 3 punkty
    Za wyprzedzenie @Shirke w rankingu czasu online otrzymujesz 5 punktów reputacji. Gratuluję!
  23. 3 punkty
  24. 3 punkty
  25. 3 punkty
  26. 3 punkty
  27. 3 punkty
    Zdaje mi się, że adminowi takie wypowiadanie się o graczach nie przystoi, a już szczególnie kandydatowi starającemu się o przyjęcie. Jestem na nie. http://sourcebans.uwujka.pl/index.php?p=commslist&advSearch=STEAM_1:1:104803672&advType=steamid
  28. 3 punkty
    Tekst stary jak internet, ale uwierzcie, warto poświęcić kilkanaście minut na przeczytanie Podziękujecie mi później "Mój stary to fanatyk wędkarstwa. Pół mieszkania zajebane wędkami najgorsze. Średnio raz w miesiącu ktoś wdepnie w leżący na ziemi haczyk czy kotwicę i trzeba wyciągać w szpitalu bo mają zadziory na końcu. W swoim 22 letnim życiu już z 10 razy byłem na takim zabiegu. Tydzień temu poszedłem na jakieś losowe badania to baba z recepcji jak mnie tylko zobaczyła to kazała buta ściągać bo myślała, że znowu hak w nodze. Druga połowa mieszkania zajebana Wędkarzem Polskim, Światem Wędkarza, Super Karpiem itp. Co tydzień ojciec robi objazd po wszystkich kioskach w mieście, żeby skompletować wszystkie wędkarskie tygodniki. Byłem na tyle głupi, że nauczyłem go into internety bo myślałem, że trochę pieniędzy zaoszczędzimy na tych gazetkach ale teraz nie dosyć, że je kupuje to jeszcze siedzi na jakichś forach dla wędkarzy i kręci gównoburze z innymi wędkarzami o najlepsze zanęty itp. Potrafi drzeć mordę do monitora albo wypierdolić klawiaturę za okno. Kiedyś ojciec mnie wkurwił to założyłem tam konto i go trolowałem pisząc w jego tematach jakieś losowe głupoty typu karasie jedzo guwno. Matka nie nadążała z gotowaniem bigosu na uspokojenie. Aha, ma już na forum rangę SUM, za najebanie 10k postów. Jak jest ciepło to co weekend zapierdala na ryby. Od jakichś 5 lat w każdą niedzielę jem rybę na obiad a ojciec pierdoli o zaletach jedzenia tego wodnego gówna. Jak się dostałem na studia to stary przez tydzień pierdolił że to dzięki temu, że jem dużo ryb bo zawierają fosfor i mózg mi lepiej pracuje. Co sobotę budzi ze swoim znajomym Mirkiem całą rodzinę o 4 w nocy bo hałasują pakując wędki, robiąc kanapki itd. Przy jedzeniu zawsze pierdoli o rybach i za każdym razem temat schodzi w końcu na Polski Związek Wędkarski, ojciec sam się nakręca i dostaje strasznego bólu dupy durr niedostatecznie zarybiajo tylko kradno hurr, robi się przy tym cały czerwony i odchodzi od stołu klnąc i idzie czytać Wielką Encyklopedię Ryb Rzecznych żeby się uspokoić. W tym roku sam sobie kupił na święta ponton. Oczywiście do wigilii nie wytrzymał tylko już wczoraj go rozpakował i nadmuchał w dużym pokoju. Ubrał się w ten swój cały strój wędkarski i siedział cały dzień w tym pontonie na środku mieszkania. Obiad (karp) też w nim zjadł [cool][cześć] Gdybym mnie na długość ręki dopuścili do wszystkich ryb w polsce to bym wziął i zapierdolił. Jak któregoś razu, jeszcze w podbazie czy gimbazie, miałem urodziny to stary jako prezent wziął mnie ze sobą na ryby w drodze wyjątku. Super prezent kurwo. Pojechaliśmy gdzieś wpizdu za miasto, dochodzimy nad jezioro a ojcu już się oczy świecą i oblizuje wargi podniecony. Rozłożył cały sprzęt i siedzimy nad woda i patrzymy na spławiki. Po pięciu minutach mi się znudziło więc włączyłem discmana to mnie ojciec pierdolnął wędką po głowie, że ryby słyszą muzykę z moich słuchawek i się płoszą. Jak się chciałem podrapać po dupie to zaraz 'krzyczał szeptem', żebym się nie wiercił bo szeleszczę i ryby z wody widzą jak się ruszam i uciekają. 6 godzin musiałem siedzieć w bezruchu i patrzeć na wodę jak w jakimś jebanym Guantanamo. Urodziny mam w listopadzie więc jeszcze do tego było zimno jak sam skurwysyn. W pewnym momencie ojciec odszedł kilkanaście metrów w las i się spierdział. Wytłumaczył mi, że trzeba w lesie pierdzieć bo inaczej ryby słyszą i czują. Wspomniałem, że ojciec ma kolegę Mirka, z którym jeździ na ryby. Kiedyś towarzyszem wypraw rybnych był hehe Zbyszek. Człowiek o kształcie piłki z wąsem i 365 dni w roku w kamizelce BOMBER. Byli z moim ojcem prawie jak bracia, przychodził z żoną Bożeną na wigilie do nas itd. Raz ojciec miał imieniny Zbysio przyszedł na hehe kielicha. Najebali się i oczywiście cały czas gadali o wędkowaniu i rybach. Ja siedziałem u siebie w pokoju. W pewnym momencie zaczęli drzeć na siebie mordę, czy generalnie lepsze są szczupaki czy sumy. >WEŹ MNIE NIE WKURWIAJ ZBYCHU, WIDZIAŁEŚ TY KIEDYŚ JAKIE SZCZUPAK MA ZĘBY? CHAPS I RĘKA UJEBANA! >KURWA TADEK SUMY W POLSCE PO 80 KILO WAŻĄ, TWÓJ SZCZUPAK TO IM MOŻE NASKOCZYĆ >CO TY MI O SUMACH PIERDOLISZ JAK LEDWO UKLEJĘ POTRAFISZ Z WODY WYCIĄGNĄĆ. SZCZUPAK TO JEST KRÓL WODY JAK LEW JEST KRÓL DŻUNGLI No i aż się zaczęli nakurwiać zapasy na dywanie w dużym pokoju a ja z matką musieliśmy ich rozdzielać. Od tego czasu zupełnie zerwali kontakt. W zeszłym roku zadzwoniła żona Zbysia, że Zbysio spadł z rowerka i zaprasza na pogrzeb. Odebrała akurat matka, złożyła kondolencje, odkłada słuchawkę i mówi o tym ojcu, a ojciec >I bardzo kurwa dobrze Tak go za tego suma znienawidził. Wspominałem też o arcywrogu mojego starego czyli Polskim Związku Wędkarskim. Stał się on kompletną obsesją ojca i jak np. w telewizji mówią, że gdzieś był trzęsienie ziemi to stary zawsze mamrocze pod nosem, że powinni w końcu coś o tych skurwysynach z PZW powiedzieć. Gazety niewędkarskie też przestał czytać bo miał ból dupy, że o wędkarstwie polskim ani aferach w PZW nic się nie pisze. Szefem koła PZW w mojej okolicy jest niejaki pan Adam. Jest on dla starego uosobieniem całego zła wyrządzonego polskim akwenom przez Związek i ojciec przez wiele lat toczył z nim wojnę. Raz poszedł na jakieś zebranie wędkarskie gdzie występował Adam i stary wrócił do domu z podartą koszulą bo siłą go usuwali z sali takie tam inby odpierdalał. Po klęsce w starciu fizycznym ze zbrojnym ramieniem PZW ojciec rozpoczął partyzantkę internetową polegającą na szkalowaniu PZW i Adama na forach lokalnych gazet. Napierdalał na niego jakieś głupoty typu, że Adam był tajnym współpracownikiem UB albo, że go widział na ulicy jak komuś gwoździem samochód rysował itd. Nie nauczyłem ojca into TOR więc skończyło się bagietami za szkalowanie i stary musiał zapłacić Adamowi 2000zł. Jak płacił to przez tydzień w domu się nie dało żyć, ojciec kurwił na przekupne sądy, PZW, Adama i w ogóle cały świat. Z jego pierdolenia wynikało, że PZW jak jacyś masoni rządzi całym krajem, pociąga za sznurki i ma wszędzie układy. Przeliczał też te 2000 na wędki, haczyki czy łódki i dostawał strasznego bólu dupy, ile on by mógł np. zanęty waniliowej za te 2k kupić (kilkaset kilo). Stary jakoś w zeszłym roku stwierdził, że koniecznie musi mieć łódkę do połowów bo niby wypożyczanie za drogo wychodzi i wszyscy go chcą oszukać >synek na wodzie to się prawdziwe okazy łapie! tam jest żywioł! ale nie było go stać ani nie miał jej gdzie trzymać a hehe frajerem to on nie jest żeby komuś płacić za przechowywanie więc zgadał się z jakimiś wędkarzami okolicy, że kupią łódkę na spółkę, ona będzie stała u jakiegoś janusza, który ma dom a nie mieszkanie w bloku jak my, na podjeździe na przyczepie, którą ten janusz ma i się będą tą łódką dzielili albo będą jeździć łowić razem. Na początku ta kooperatywa szła nawet nieźle ale w któryś weekend ojciec się rozchorował i nie mógł z nimi jechać i miał o to olbrzymi ból dupy. Jeszcze ci jego koledzy dzwonili, że ryby biorą jak pojebane więc mój ojciec tylko leżał czerwony ze złości na kanapie i sapał z wkurwienia. Sytuację jeszcze pogarszało to, że nie miał na kogo zwalić winy co zawsze robi. W końcu doszedł do wniosku, że to niesprawiedliwe, że oni łowią bez niego bo przecież po równo się zrzucali na łódkę i w niedzielę wieczorem, jak te Janusze już wróciły z wyprawy, wyszedł nagle z domu. Po godzinie wraca i mówi do mnie, że muszę mu pomóc z czymś przed domem. Wychodzę na zewnątrz a tam nasz samochód z przyczepą i łódką. Pytam skąd on ją wziął a on mówi, że Januszowi zajebał z podjazdu przed domem bo oni go oszukali i żeby łapał z nim łódkę i wnosimy do mieszkania. Na nic się zdało tłumaczenie, że zajmie cały duży pokój. Na szczęście łódka nie zmieściła się w drzwiach do klatki więc stary stwierdził, że on ją przed domem zostawi. Za pomocą jakichś łańcuchów co były na łódce i mojej kłódki od roweru przypiął ją do latarni i zadowolony chce iść wracać do mieszkania a tu nagle przyjeżdżają 2 samochody z Januszami współwłaścicielami, którzy domyślili się gdzie ich własność może się znajdować. Zaczęła się nieziemska inba bo Janusze drą mordy dlaczego łódkę ukradł i że ma oddawać a ojciec się drze, że oni go oszukali i on 500zł się składał a nie pływał w ten weekend. Ja starałem się załagodzić sytuację żeby ojciec od nich nie dostał wpierdolu bo było blisko. Po kilkunastu minutach sytuacja wyglądała tak: -Mój ojciec leży na ziemi, kurczowo trzyma się przyczepy i krzyczy, że nie odda -Janusze krzyczą, że ma oddawać -Jeden Janusz ma rozjebany nos bo próbował leżącego ojca odciągnąć od łódki za nogę i dostał drugą nogą z kopa -Dwóch policjantów ciągnie ojca za nogi i mówi, że jedzie z nimi na komisariat bo pobił człowieka -We wszystkich oknach dookoła stoją sąsiedzi -Moja stara płacze i błaga ojca żeby zostawił łódkę a policjantów żeby go nie aresztowali -Ja smutnazaba.psd W końcu policjanci oderwali starego od łodzi. Ja podałem Januszom kod do kłódki rowerowej i zabrali łódkę, rzucając wcześniej staremu 500zł i mówiąc, że nie ma już do łódki żadnego prawa i lepiej dla niego, żeby się nigdy na rybach nie spotkali. Matka ubłagała policjantów, żeby nie aresztowali ojca. Janusz co dostał w mordę butem powiedział, że on się nie będzie pierdolił z łażeniem po komisariatach i ma to w dupie tylko ojca nie chce więcej widzieć. Stary do tej pory robi z Januszami gównoburzę na forach dla wędkarzy bo założyli tam specjalny temat, gdzie przestrzegali przed robieniem jakichkolwiek interesów z moim ojcem. Obserwowałem ten temat i widziałem jak mój ojciec nieudolnie porobił trollkonta >Szczepan54 >Liczba postów: 1 >Ten temat założyli jacyś idioci! Znam użytkownika stary_anona od dawna i to bardzo porządny człowiek i wspaniały wędkarz! Chcą go oczernić bo zazdroszczą złowionych okazów! Potem jeszcze używał tych trollkont do prześladowania niedawnych kolegów od łódki. Jak któryś z nich zakładał jakiś temat to ojciec się tam wpierdalał na trollkoncie i np. pisał, ze chujowe ryby łapie i widać, że nie umie łowić. Z tych samych trollkont udzielał się w swoich tematach i jak na przykład wrzucał zdjęcia złapanych przez siebie ryb to sam sobie pisał >Noooo gratuluję okazu! Widać, że doświadczony łowca! a potem się z tego cieszył i kazał oglądać mi i starej jak go chwalą na forum."
  29. 2 punkty
    Celowo nie zamykałem tego tematu wcześniej. Uważam to za dobrą decyzję. Mogłem Twoją kandydaturę rozpatrzyć już w niedzielę. Cały temat pokazał, że nie nadajesz się na Admina - nie spełniasz podstawowych wymagań. Pokazałeś także, że nie można Tobie zaufać. W Naszej administracji to bardzo ważne.
  30. 2 punkty
    Cześć Paulinaa. Od razu mam pytanko. Co cię skłoniło do tak egzotycznego nicku? "jurjigagarin"
  31. 2 punkty
    To mówisz, że od 6 roku życia grasz w w te karabiny ?
  32. 2 punkty
    Słaby punkt zaczepienia bardzo dobrze znam zasady. Mam wątpliwości do twoich deklaracji przez pryzmat czasu. No ale choćby wzeszlo słońce na zachodzie nie ja tutaj mam ostateczny głos. Nie mniej jednak powodzenia.
  33. 2 punkty
    Przepraszam bardzo, co to za zbiorowisko? Milicję mam zawołać?!
  34. 2 punkty
  35. 2 punkty
  36. 2 punkty
  37. 2 punkty
  38. 2 punkty
  39. 2 punkty
    Wypowiedzi: http://download.uwujka.pl/other/bajorekkkk.7z Po przeanalizowaniu Twojego zachowania na serwerze CS:GO DD2, stwierdzam że jest niedopuszczalne. Co za tym idzie - nie spełniasz podstawowych wymagań stawianych kandydatom.
  40. 2 punkty
    Zważając na logi, które podał @TzarPutin mój głos również jest na nie. Jednak chciałbym usłyszeć co ma na ten temat do powiedzenia kandydat. Wiadome, każdemu puszczają nerwy, jednak dostając funkcję administratora takie sytuacje nie mogą mieć miejsca. Może to jest pojedynczy wybryk? Słaby dzień? Pozdrawiam.
  41. 2 punkty
    Gracz rozpoznawalny, stały bywalec, dobry skill, jestem na tak Pozostaje w nadziei że po otrzymaniu admina nie czmychniesz na inne serwery
  42. 2 punkty
    na serwie jest aktywny, jego widze a zobaczyc reszte adminow podchodzi pod cud
  43. 2 punkty
    Była 4.30 gdy Gonzo odpalił swego wiernrgo konia, przetarł lampy, poprawił w kabinie świecącego michelina pieszczotliwie go strzelając w czoło, wrzucił bieg... i poszły konie po betonie. Nie ma już odwrotu.. Jean Pierre francuski policjant patrolujący autostrady był jakiś poddenerwowany już od 4. 30 rano. Nie spał. wiercił się. Czuł niepokój... Gonzo zapinał biegi rozpędzając jelonka do granic możliwości - silnik jęczał sympatycznie, skrzynia wołała o pomstę do nieba, michelin się kulił na desce i jakby mógł to by się zes. rał ze strachu... no ale nie mógł to się tylko kulił. Do granicy PL-D dotarli po 2 dniach walki. Niemcy jak zobaczyli jelonka myśleli że cofnęli się w czasie - podobno jak mówił kumpel który jechał tam 3 dni później dwóch z nich stało jeszcze z całkiem wyschniętymi gębofonami... nie potrafili ich już zamknąć. Nie będą już nigdy tak miłymi gestapowcami jakimi byli. Jelonek łapał oddech na ałtobanie. Michelinowi odechciało sie sra. ć a Gonzo bał sie że bez dziur i trzęsawki zaśnie za szybko a jelonek mu zgłupieje. Darli prawym pasem do przodu pożerając km. Klepsydra nazywana Tacho pomału sie kończyła.. a wiec czas na postój.. Zaparkowali na grzędzie wśród elity transportu... same scanie, many, volva... Gonzo rozstawil kuchnie gazową co ja wziął z domu (czteropalnikowa z piekarnikiem) podłączył butle i pichci. Ludzie się zbierają... patrzą... i doszli do wniosku że to jakiś film wojenny kręcą albo jakaś kamera ukryta. Pobiegli więc sie przebrać w najlepsze ciuchu i zarzucić pomadę na kudełki. Gonzo zjadł bigos co go sobie przygotował na parkingu - lekko przedłużył pauzę, ale niewiele - i dalej w trasę. Jean Pierre już o 10 rano miał sracz. kę... a nic nie jadł jeszcze. Czuł jakby... kapuste? Nieee... na pewno mu sie wydawało.. przecież nie jada kapusty. Czuł jakiś niepokój... Jelonek leciał z góry juz 2 km, budziki pozamykane na 90 km/h... szybka decyzja czy zmieniac pas na lewy... wyprzedzać? Wyprzedzał... wyprzedzał... wyprzedzał... aż do końca góry. Potem szybki remoncik. Nieduży. Nie takie remonciki się robiło na drodze. Jean Pierre miał zamiast zwieraczy jakiś syfon... to NERWY... ale skąd??? Gonzo już pędził w stronę francuskiej granicy. Znów pauza. Tym razem bigosik na zimno. Znów gapie. Znów fani myślący że kręca film i to coś co tutaj stoi to właśnie wyjechało na moment z muzeum i ż eto musi być jakaś podpucha albo żart. Po bigosie był mały remoncik i dętka. Cały parking ludzi i wszyscy przyszli zobaczyć jak się to robi. Było 4 wulkanizatorów... ale oni bez maszyny, na parkingu to co najwyżej umieją przebić dętkę. Ale żeby naprawić? McGiver? Były zdjęcia z jelonkiem. Jak odjeżdzał wszyskie kobiety płakały. Dwie wpadły w histerię - jedna otworzyla sobie żyły, a druga poprzysięgła ze albo Gonzo w jelonku albo żaden inny. Klasztor. Jelonek mknąl w stronę granicy D - F. Jean Pierre miał skurcze brzucha i juz 6 raz stawał na poboczu i wylatywał w krzaczory ze ściśnietymi pośladkami.. co jest??? myśłał. Od 3 dni nic nie jem a s. ram na wiadra. Lekarz powiedział ze to nerwy, ale przed czym?? Gonzo dał prztyczka michelinowi. Co się bujasz michelin? zagaił przyjacielsko. Jean Pierra gryzła ściółka w du. pe. Jelonek ryczał wydechem. Jean Pierre nie miał już Reginy. Igliwiem się nie da... Gonzo zgłośnił Kaję Paschalską. Jechał... Tymczasem właściciel firmy przewozowej - Kermit, która wysłała Gonza jelonkiem do F był bardzo zdenerwowany. Nie mił zadnych informacji od Gonza. MUSIAŁ wiedzieć co sie dzieje bo jeszcze przegra zakład... "Ty, a może się założymy że twoja najnowsza Scania nie dotrze na KAzachstan?" podpuszczł kumpel Kermita. " A może puszcze jelonka do czech, co? przebijał Kermit "Do czech? hehehe" "dobra do Niemiec" postawił sie Kermit "Ale do Francji nie dasz rady, spękasz Kermit!" "Co?? JA spękam?! JA nigdy nie pękam!! Jelcz poleci do Francji! I jeszzce wypakuję go fajkami! I jeszcze pojedzie Gonzo!" "Jezuuu... Kermit, nie przesadzaj... już wiem ze masz jaja... fajki to pół biedy... ale Gonzo??? Przecież on nie ma prawa jazdy!" wystraszył się kumpel "Właśnie dlatego!" Kermit jak coś powiedział to powiedział. Z tego był znany.. Gonzo beknął... oho... ktoś mnie wspomina - pomyślał. Jakie to miłe. Za pół godziny granica... Jean Pierre nie miał już czym sra. ć. Nerwy go zżerały. Nie poznawał siebie... Jelonek ciągnął ostro pod góre. Na jedynce. Gonzo się odprężył - i tak do końca góry nic nie zrobi.. w lustra nie ma co patrzeć bo tam dym jak po Hiroshimie. Euro 7 ostro przerabiało szkodliwe substancje na z pewnościa przyjazne dla środowiska. Tylko czarno jak po pożarze fabryki gumy... Granica. Jean Pierre zemdlał. Gonzo zajarał blanta. Musze sie odpręzyc... dobre zioło zabucham i wjeżdzam. Kermit pił z nerwów. Kumpel Kermita dał na mszę. Michelin się gibał na desce. Wjeżdzają. Francuski posterunek wygasił światła. Jak za okupacji... Strażnik wyszedł.. zobaczył jelonka... wrócił sie.. wyszli we trzech. Podeszli do Jelcza ntrzymając sie za ręce - odważni jak to francuzi - popatrzyli w góre. Michelin!! Francuskie uśmiechy rozjaśniły francuskie twarze. Gonzo wyjął dokumenty i podał im. Trochje się denerwował czy prawo jazdy które sobie wydrukował w domu na drukarce atramentowej przejdzie kontrole... no i certyfikat EURO 7. Sam wymyślił druk. Był dumny. Francuzi udają że czytają - kłóje ich tłusty napis EURO 7. Jean Pierre wymiotuje. Kermit zakąsza śledzikiem. Kolega Kermita biczuje plecy łańcuchem z poczucia winy. Gonzo zapala następnego blanta. Zaciąga sie. Francuz patrzy... i kiwa żeby mu dać macha. Zaciąga się. Podaje dalej. Francuzi buchają i uśmiechają się. Gonzo się uśmiecha. Michelin się giba na desce. Jest zaje. biście. O to chodzi.. o to chodzi... luzik. Francuzi śmieją sie i kiwają - wjeżdzaj... Gonzo wbija bieg... jelonek rusza. Dym wydobywający sie z rury pod obciązeniem silnika zabija dwóch francuzów. Trzeci na zawsze pozostanie głuchoniemy.. Wjechał Jelonek zdobył Francję! Kur. wa! Gonzo się śmieje. Jean Pierre wydaje ostatniego bąka i umiera. Jelcz dotarł do Francji. Udało się. Gonzo zajechał na najbliższy parking. Bigosu już nie ma. Znów gapie i fani. francuzki robią tak językiem do Gonza... jakoś tak dziwnie... jakby coś lizały. Gozno myśli że to jakaś tutejsza forma powitania to też wywala jęzor i trzepocze. Francuzki mdleją. Gonzo wziął z kabiny nóz i małego wypchanego chomika i ruszył z parkingu w stronę lasu. Znalazł błoto i wypaćkał sobie twarz i ręce. Zaczyna się polowanie... Dwie godziny się kręcił po lesie szukając zwierzyny. Znalazł francuską kunę leśną drzewną. Zastygł... Kuna żre żołędzie i nie wie co ją spotka... jeszcze.. Gonzo się przyczaił jak wąż w pomidorach.. Kuna żuje. Michelin się przestał gibać. Gonzo powoli wyciąga wypchanego chomika ze swojej myśliwskiej torby... powoli... Kunie się odbija... Kur. wa - myśli kuna. Gonzo powoli się podnosi. Kuna kątem oka go dostrzega... włos się jej jeży na klacie (francuskim kunom leśnym drzewnym zawsze sie jeży włos na klacie w przeciwieństwi do kun właściwych - im na grzbiecie) Kuna zastyga Gonzo nagle jednym szybkim ruchem jak miecz samuraja podnosi chomika i krzyczy "puuu!!!" - zawsze jak się poluje z chomikiem na francuską kunę leśną drzewną należy krzyknąc "puuu!!!" Kuna mdleje. Gozno spokojnie podchodzi i pukając ją kijem w główkę gasi ją do końca. Dla pewności żeni jej kozika pod żebro i podrzyna gardło. Nie będąc jeszcze pewnym czy francuska kuna leśna drzewna na 100% już odeszła, zatyka jej palcami nozdrza na 5 min. Potem zabiara kunę na barana i wraca. Tłum szaleje. Francuzki już 7 razy miały orgazm, a teraz mają następny. Gonzo wyciąga kuchenkę czteropalnikową i opala kunę nad gazem. Przyżadza ją szybko w żołędziach co je znalazł w zołądku kuny... i zaprasza 3 francuzki na obiad. Wszystkie mdleją. Gonzo pochłania kunę a francuzki wstają i mówią że chcą zawsze być z Gonzem i jego wiernym jelonkiem i móc pyrkać michelina żeby się gibał i w ogóle... Gonzo się zgadza. Francuzki mdleją. Tłum szaleje. Gonzo rusza z trzema francuzkimi nimfomankami które juz sie ocknęły. Kierunek Paryż... Kermit dowiedział się z wiadomości co sie dzieje i pije ale teraz już z radości. Jelonek dogina na Paryż. Jest booosssssssko! Remoncik... kur. wa! Jelonek musiał w tej chwili... Ale przyzwyczajny Gonzo nie załamuje rąk - wyciąga Małego Naprawiacza Jelczy w Trasie - MNJWT i zabiera sie do działania. Francuzki są najarane blantami, na Gonza, a nawet na michelina. Gonzo uporał się z tą drobną usterką w 16 godzin i już są gotowi gnać dalej... Gonzo postanowił przez Paryżem zdrzemnąć się troszkę. Zawinał na parking. Francuzki ciągle to samo wywijają jezykami... Michelin już się swieci cały. Gonzo też. A im mało. Gonzo mówi - "a teraz idę spać. a wy będziecie cicho i dość lizania, jasne?" łi łi Gonzo walnął się na wyrko... zamknął oczy... spokój... ... cisza... śni mu się jakiś francuski policjant z rozwolnieniem... głupi sen... sra i sra... co jest? nigdy mu sie nie śnił srający francuski policjant! sra na mokro.. bryzga... Gonzo czuje ze też jest mokry... ... wilgotno wszedzie, ... .. a ten sra... Gonzo otwiera 1 oko - policjant już nie sra, ale dalej wilgotno... *. a 3 francuski znowu go liżą... o ja pier. dole! w sumie fajnie... ale ile można... w sumie można... Gonzo zamyka oko i udaje ze spi.. nie będzie przeszkadzał... jest bossssko... Rano przyrzadza reszte kuny i... Paryż! Gonzo odpala maszynę, francuski coś szwargoczą i się jak zwykle liżą, michelin zaczyna się gibać, Wiraż nadaje Kaję PAschalską, proporce sie kołyszą... ... i du. pa... .. dętka.. Francuzki przechodza do konkretów a Gonzo bierze Małego Wulkanizaora i też bierze sie za konkrety. Ruszają. Paryż Gonzo po 8 godzinach kluczenia, 2 dętkach i 17 hamburgerach podjechał pod bramę gdzie miał oddac towar. Podjeżdza do budki wartownika... podobny do tego ze snu co s**ł... "Otwieraj kmiocie bo mam towar a nie mam czasu!" - huknął Gonzo, a francuski zrobiły po 3 młynki językami. Strażnik popatrzył i pojawił sie strach w jego oczach - pobiegł podnieść szlaban. Jelonek wjezdza a strażnik z telefon i do prezesa - "szefie jakiś ostry herbatnik przyjechał, fura dla prawdziwego twardziela, 3 nimfomanki i michelin!" "to on.. " szepnał szef i zbladł... Gonzo postawił jelonka, klepnął michelina a potem każda francuzke i poszedł zanieść papiery. Przyszli kolesie rozładować towar. Uklękneli jak zobaczyli jelonka... Otworzli naczepę. Gonzo uklęknął. CAŁA NACZEPA FAJEK! PO DACH! A on skręca blanty... Zaczeli rozładowywać a Gonzo poszedł do kibla... rozwolnienie po tym co zobaczył na naczepie przyszło jak tajfun. Megatajfun. Michelin jakby mógł też by sie zes**ł ale nie może.. Francuzki znów jarają i się liża.. SkoNczył sie zapas Reginy. Czas wracać do kraju.. Gonzo załatwił papierki, naprawił dętkę klepnął michelina i w drogę z powrotem. W tym magazynie do dziś śa zdjęcia jelonka z michelinem i Gonzem... i z francuzkami. Do dziś nie wierzą.. Wartownik do dziś powtarza to jak go opier. dolił Gonzo. Jest gwiazdą każdego przyjęcia. Nikt mu nie wierzy. Tymczasem Gonzo popędzał konie na wschód. Kermit liczył kase co ją wygrał w zakładzie z kumplem. Kumpel się powiesił na łańcuchu do biczowania. Francuzki... no co mogą robić? Michelin się giba. Wracają. Na pusto jelonek pod góre idzie na dwójce. NA DWÓJCE! Szaleńsssstwo. Dymu jest 5 razy więcej ale jak idzie! Na dwójce! Francuzki tak sie podnieciły tą informacją ze jedna się od lizania odwodniła. Michelinowi az sie zakreciło od gibania. NA DWÓJCE! Jak Gonzo powie to na bazie... nikt mu nie uwierzy. Gonzo zawija na parking szybko. Raz, że trzeba coś zjeść a dwa ratować francuzkę która sie od lizania odwodniła. Szybko ją wywleka na asfalt, poi wodą i robi ustausta. Pozostałe francuzki znów sie podjarały. Michgein sie giba z radości. Gonzo robi ustausta, a potem opiera rece na klatkę francuzki i chce zacząc masaż serca... coś nie gra... ku. rwa ona ma włosy na klacie! Gonzo sprawdza niżej - pyton. o ja pierd. ole to facet! Michelin zastyga bez ruchu Dwie francuzki przestają sie lizać. Gonzo wstaje, podchodzi do nich i sprawdza czy to faceci czy kobiety. Kobiety. Fajnie... Znów sie podjarały.. Michelin w szoku dalej nieruchomy. Gozno wyciąga zupki chińskie, dodaje tyrolską i już są kotlety schabowe. Francuzki się zajadają, a Gonzo kombinuje co zrobić z ciałem. Na parking wjeżdza czarne BMW, wysiada 4 kolesi i zapala fajki. Gonzo skręca blanta i podchodzi do nich. Francuzki miękną w kolanach.. Michelin sie poci.. Gozno idzie.. Kolesie patrza i zaciągają dym w płuca. haj - mówi Gonzo hałarju - kolesie aj mam łan body ludzkie na sold - gonzo ooo - miłe zdziwiwnie kolesi jes jes - gonzo podaje blanta wifil kostet to body - kolesie z zainteresowaniem trochu staff oraz ten tałsend w keszu drahmy - rzuca Gonzo i wali uśmiech w parjatku - kolesie są zachwyceni Gonzo inkasuje naeżność, kolesie biorą faceta francuzke, który zdazył sie ocknąć i obiecują mu zabawę. Francuz nieświadomy, nieznając rosyjskiego uśmiecha się... Bedzie bossssko Gonzo pakuje harem i odpala jelonka. Ku. rwa Dętka.. Już się łatki kończą. Mały Wulkanizator znów w akcji... Spocony Gonzo wskakuje do wyklimatyzowanej kabiny z wylizanymi francuzkami i wygibanym michelinem i odpala jelonka. Czas się już wypełnił - dość pier. dół, czeka droga. Poszczególne biegi wchodzą niemal gładko... niemal wchodzą... ... no dobra... .. trzeba przyj. ebać ze 100 niutonów żeby weszły... ale jest git proporce się huśtają.. Kaja wykrzykuje z Wiraża że "Chinka cziki cziku linka" to jej największa przyjaciółka francuzki jarają zioło i coś gadaja... Gonzo się uśmiecha... Jelonek drze na wschód Gonzo postanawia nie zwalniać na granicy F-D jak nikt nie będzie się patrzył.. Michelin nadal przeżywa że tamta francuzka to był jednak francuz... Gonzo też przeżywa i się zastanawia czy ja/jego przeleciał czy nie... jednej nie przeleciał... chyba jej/jego... a może... raz był seks analny... nie pamiętam, nie pamiętam-myśłi Gonzo-za dużo jaram... a z resztą... michelin nie umie mówić a franuzki komu mają opowiedzieć?-pociesza się Gonzo... Jelonek pochłania km Granica... Nikogo nie ma... Walimy na chama Nikogo nie ma.. Nikogo... Przelatują granicę... Niemcy Gonzo oddycha z ulgą Michelin się chyba gibnął... może wróci do siebie Nagle wyskakuje z krzaczorów jakiś koleś w czapce i macha lizakiem Ku. rwa!! Gonzo staje na pe**ale hamulca! Jelonek jedzie... Zanim tarcie okładzin zrobiło swoje minął z 5 słupków po 100 m każdy.. Jelonek ma dobre hamulce... jak na Jelcza i lata '70 te.. Z tyłu dyskoteka... niebiesko Gonzo wysiada i patrzy.. BAG Bundes Autobahn Gestapo O boże... Z pewnością ich dziadkowie służyli na wieżyczkach wartowniczych.. Gonzopostanawia pokazać kto wygrał pod Grunwaldem.. Guten Tag - gestapowiec Dzień dobry - twardy Gonzo Dzień dobry - gestapowiec Jezuu, on mówi po polsku - Gonzowi szczęka odbija się od śródstopia.. Jestem polakiem - uśmiecha się polski gestapowiec - proszę o dokumenty. Gonzo wyciąga papiery, certyfikat EURO 7 itd i podaje. Dwóch pozostałych niemców coś sobie pokazuje na jelonku. Strasznie długo pan hamował. Wystraszył mnie pan i chciałem uciec.. mój dziadek był powstańcem, mam taki tik że jak widze niemiecki mundur to wieje - Gonzo wali głupa. Rozumiem. Wie pan że EURO 7 nie ma? - pyta z zaskoczenia inspektor W polsce już jest - mamy tyle mocznika i nawozu że już mamy, dawno pana w kraju nie było. Teraz Jelcz produkuje najbardziej zaawansowane technologicznie ciężarówki - tylko specjalnie i dla kamuflażu tak wyglądają. ??? Dlaczego specjalnie??? Wie pan... UE daje kasę, a przecież nie da jak niemcy będa zamykać własne fabryki i kupować polskie ciężarówki... a tak... rozumie pan - Gonzo galopuje w rozmowie Polski niemiec patrzy i nie wie czy kazać go aresztować czy śie śmiać... a może to prawda... Napina twarz myśleniem... .. postanawia... wezmę go na najbliższy serwis jelcza i sprawdzę - myśli błyskotliwy polski niemiec. Gonzo odpala blanta... zaciąga się - Chcesz? - mówi do inspektora Ja?? No coś ty... coś pan... ja nie mogę - denerwuje sie Albo daj... Po chwili blant krąży wśród inspektorów... po jeszcze jednej chwili są śmichy chichy i wymiana nr telefonów... po 4 machu pada propozycja czy nie odeskortować jelonka do granicy.. Miałem cię skierować na najbliższy serwis - mówi polski inspektor klepiąc Gonza po plecach Gdzie? W Niemczech? - Gonzo uśmiecha się pobłażliwie.. O ku. rwa - myśli inspektor - faktycznie... Niemcy kończa palić i bawią się czapką jednego z nich i śmieją jak niemieckie dzieci.. Gonzo odpala maszynę Michelin zaczął się gibać... wrócił do siebie Francuzki zakochały się jeszzce mocniej.. Znów jadą... Du. pa blada Dętka Mały Wulkanizator... rachu ciachu. . dwie godziny i gotowe Niemcy palą i uśmiechają się przyjacielsko.. Ruszają Niemcy machają na pożegnanie i ślą całusy Gonzo patrzy na gadżety które podarowali mu ci mili panowie z BAG – 4 bezrękawniki, 2 czapki z daszkiem, 3 lizaki, neonówka, kartonik naklejek, laptop do obsługi programów BAG i czytnik tarczek i jedna bluza mundurowa inspektora BAG… bardzo sympatyczni kolesie Muza dudni, zimny łokieć…na pusto to bajka… Jednak te gładkie drogi nie służą jelonkowi – nie został stworzony do takich prostych nawierzchni Ku. rwa! Remoncik… O ja pier. dole.. Po 6 godzinach co zleciały jak z bicza strzelił znów jadą… Przygoda się kończy… Na granicy znów tłum i szczęśliwy Kermit, płacząc i łkając radośnie rzuca się w ramiona Gonza Ni.. ni…nigdyyy…wię.. ceeejjjj!! – szlocha – Gon…zo… nigdy wię…ceeeejjjj! Gnozo wie że dokonał niemożliwego. Ekipa z Orlen Team klaszcze i płacze. Hołowczyc już wie że za rok nie wystartuje w Paryż Dakar. Ekipa Orlenu za to wie kto wystartuje… Gnozo też już wie…. widzi to w ich oczach… Michelin giba się jak szalony Francuzki zemdlały TVN24 kręci na żywo Wiadomo kogo zaproszą do następnej edycji Tańca z Gwiazdami… Euro 2012 ma już swoja maskotkę… - Jelonek… Kermit trochę żałuje… ale kto mógł przypuszczać.. …. W niemieckiej TV pokazują film nagrany przez jakiegoś kierowcę, jak naćpani funkcjonariusze BAG puszczają Jelcza i jeszcze dają mu prezenty i machają… wybucha afera… Kanclerz A. Merkel podaje się do dymisji.. są zwolnienia w BAG i poważne zmiany proceduralne… Gonzo odpala fajkę i uśmiecha się… …Dokonał niemożliwego… @CytrynQa poprawione
  44. 2 punkty
    W tym przypadku akurat występował dość nietypowy problem - tapeta była rozpoznawana jako obrazek odznaki i była renderowana na sygnaturze. Poprawiłem trochę wykrywanie odznaki, na tę chwilę nie widzę problemów.
  45. 2 punkty
  46. 2 punkty
    Wejdź na stronę -> http://status.uwujka.pl/ i wygeneruj swoją sygnaturę wygenerowany kod wklej tutaj -> https://uwujka.pl/settings/signature/ i zapisz
  47. 2 punkty
    To się odzywaj czasem.
  48. 2 punkty
    Język zmieniony dla wszystkich na Polski.
  49. 2 punkty
  50. 2 punkty